Przebranżowienie

17 zawodów, w których pracodawcy nie mogą znaleźć ludzi (i ile za to płacą)

Co roku Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie, na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, publikuje Barometr Zawodów — prognozę, w których profesjach w nadchodzącym roku będzie najtrudniej znaleźć pracowników. W 2026 roku na liście zawodów deficytowych znalazło się 17 z 168 przeanalizowanych zawodów. Dla porównania: w 2025 roku było ich 23, a w 2024 — aż 29. Deficytów jest więc mniej, ale tam gdzie występują, są głębsze i bardziej uporczywe.

Sprawdziliśmy, gdzie dokładnie brakuje rąk do pracy — i ile realnie można na tym zarobić.

Transport: największy, najbardziej rozpowszechniony deficyt w kraju

Największy ogólnopolski niedobór dotyczy kierowców ciężarówek i ciągników siodłowych — deficyt występuje aż w 326 powiatach, czyli praktycznie w całej Polsce. Kierowcy autobusów pozostają w podobnej sytuacji, choć skala problemu nieco spadła rok do roku.

Ile płacą: dane branżowe za 2026 rok wskazują medianę w okolicach 7750–9000 zł brutto miesięcznie dla kierowcy samochodu ciężarowego, a w trasach międzynarodowych z dodatkami i dietami realne wpływy sięgają często 8000–10000 zł netto. Ponad 80% kierowców zarabia powyżej 7000 zł na rękę.

Próg wejścia: prawo jazdy kategorii C (i zwykle C+E), kurs kwalifikacji zawodowej potwierdzony egzaminem — droga krótsza i tańsza niż większość studiów, a zapotrzebowanie jest na tyle duże, że znalezienie pierwszej pracy rzadko bywa problemem.

Ochrona zdrowia i opieka: deficyt, który tylko się pogłębia

Największe braki kadrowe w Polsce dotyczą dziś ochrony zdrowia — brakuje lekarzy specjalistów, pielęgniarek, położnych, psychologów, terapeutów oraz opiekunów osób starszych. Starzenie się społeczeństwa i zbliżająca się do emerytury część obecnej kadry medycznej oznaczają, że ten deficyt w 2026 roku jeszcze się pogłębił — rozszerzył się o kolejne osiem powiatów w przypadku lekarzy i pięć w przypadku opiekunów.

Ile płacą (opiekun osób starszych): mediana wynagrodzeń w Polsce w 2026 roku to około 5700–8000 zł brutto miesięcznie, w zależności od regionu i formy zatrudnienia. Przy pracy godzinowej stawki wynoszą 30–45 zł brutto za godzinę, a doświadczenie i certyfikaty (np. kurs opiekuna medycznego) podnoszą stawkę o kolejne 15–25%.

Próg wejścia: kurs opiekuna osób starszych (kilka tygodni, dostępny często z dofinansowaniem z urzędu pracy) — jeden z niższych progów wejścia na całej liście zawodów deficytowych, przy jednym z najbardziej stabilnych, rosnących zapotrzebowań.

Budownictwo i przemysł: rzemiosło wciąż szuka rąk

W budownictwie deficytowi pozostają murarze, betoniarze, cieśle, tynkarze i elektrycy. W przemyśle — ślusarze i spawacze. To zawody, w których zapotrzebowanie napędzają inwestycje infrastrukturalne i modernizacja istniejących obiektów, a podaż wykwalifikowanych rąk od lat nie nadąża za popytem.

Próg wejścia: kursy zawodowe, często kilkumiesięczne, dostępne w wielu miastach — droga wejścia znacznie krótsza niż w przypadku zawodów wymagających wyższego wykształcenia, a doświadczeni fachowcy (szczególnie na własnej działalności) potrafią zarabiać powyżej średniej krajowej.

Ważne zastrzeżenie: deficyt nie zawsze znaczy wysoka pensja

Warto to jasno powiedzieć: obecność zawodu na liście deficytowych oznacza, że pracodawcom trudno znaleźć kandydatów — nie zawsze oznacza to automatycznie wysokie zarobki. Część zawodów deficytowych (np. część stanowisk w opiece czy edukacji) nadal plasuje się poniżej krajowej mediany wynagrodzeń, mimo realnego, potwierdzonego niedoboru rąk do pracy.

To, co realnie warto sprawdzić przed wyborem konkretnej ścieżki, to nie sama obecność na liście „deficytowych”, ale lokalna sytuacja w Twoim powiecie — Barometr Zawodów publikuje dane również na poziomie regionalnym, bo ogólnopolski deficyt nie oznacza automatycznie ofert wszędzie.

Co z tego wynika dla Ciebie

Deficyt zawodowy to w praktyce przewaga negocjacyjna dla osoby wchodzącej na rynek — mniejsza konkurencja o stanowiska, krótszy czas poszukiwania pierwszej pracy, i często większa otwartość pracodawców na zatrudnienie osoby bez wieloletniego doświadczenia, jeśli tylko ma odpowiednie, choćby podstawowe kwalifikacje.

Jeśli zastanawiasz się, który z tych kierunków (albo któryś z pozostałych zawodów, które nie wymagają wyższego wykształcenia) pasowałby do Ciebie, sprawdź 40 zawodów bez studiów — konkretne wymagania, widełki zarobków i pierwsze kroki dla każdego z nich.

Źródło danych o deficytach: Barometr Zawodów 2026, Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.